Cz.2 PLAN OGÓLNY RADOM
Analiza krytyczna projektu Planu Ogólnego i koncepcji „Dzielnicy Dworcowej” w Radomiu
Aktualne działania planistyczne w Radomiu budzą uzasadniony niepokój mieszkańców, czego bezpośrednim powodem stał się projekt uchwały Rady Miejskiej w sprawie przystąpienia do sporządzenia Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla Dzielnicy Dworcowej. Procedowanie tego dokumentu w sześciu etapach, bez wcześniejszych zapowiedzi oraz bez udostępnienia opinii publicznej rzetelnych analiz czy kompleksowego Master Planu, stanowi jaskrawy przykład braku spójnej wizji rozwoju tego strategicznego obszaru. Mimo licznych wątpliwości zgłaszanych przez stronę społeczną, dotyczących m.in. błędnego nazewnictwa oraz ryzyka rozciągnięcia prac planistycznych na kolejne lata, sugestie dotyczące zmiany kształtu uchwały zostały całkowicie pominięte.
Szczególną uwagę należy zwrócić na kontekst czasowy konsultacji projektu Planu Ogólnego Miasta Radomia. Wyznaczenie ich terminu na okres ferii zimowych stanowi czytelny sygnał dla społeczeństwa, ograniczający realny udział mieszkańców w debacie nad najważniejszym dokumentem przestrzennym gminy. Co więcej, analiza dotychczasowych konsultacji Strategii Rozwoju Miasta wskazuje na ignorowanie merytorycznych uwag – w tym tak podstawowych kwestii jak aktualizacja danych demograficznych. Co rodzi, nie rozwiane do dzisiaj przypuszczenie, że projekt Planu Ogólnego wyprzedził założenia samej Strategii, co narusza logiczną hierarchię planowania i stawia pod znakiem zapytania spójność miejskiej polityki rozwoju.
Najpoważniejszym zagrożeniem, które wyłania się z analizy projektu Planu Ogólnego, jest jednak nieuzasadnione rozszerzenie Obszaru Zabudowy Śródmiejskiej. W mieście o populacji poniżej 200 tysięcy mieszkańców, zmagającym się z tendencjami depopulacyjnymi, projektowanie rozproszenia funkcji centralnych jest błędem o skutkach odczuwalnych przez dziesięciolecia. Sztuczne powiększanie definicji śródmieścia prowadzi do degradacji historycznego centrum, rozproszenia kapitału inwestycyjnego oraz drastycznego wzrostu kosztów utrzymania infrastruktury. Zamiast dążyć do modelu miasta zwartego i efektywnego ekonomicznie, proponowane zmiany promują chaos przestrzenny, który w perspektywie długofalowej osłabi potencjał Radomia i obniży jakość życia jego mieszkańców.
Nowe „Śródmieścia” Radomia: Analiza dezintegracji tkanki miejskiej
Kwestia zasięgu radomskiego śródmieścia została przedefiniowana (powiększona) już w obowiązującym Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego. Dokument ten określa śródmieście jako obszar zamknięty w granicach wewnętrznej obwodnicy opartej na liniach kolejowych. W ramach tej struktury ujęto zarówno historyczną, XIX-wieczną tkankę miejską, jak i PRL-owskie Osiedle XV-lecia, co razem nie-tworzy funkcjonalnego serca miasta. Co istotne, dotychczasowe ramy planistyczne celowo ograniczały nadmierne dogęszczanie zabudowy mieszkaniowej w tym rejonie, dbając o jakość przestrzeni publicznej. W nowym podejściu doszło jednak do kontrowersyjnego i sztucznego rozdzielenia pojęcia „Śródmieścia” od „Zabudowy Śródmiejskiej”, które w zdrowej strukturze miejskiej powinny stanowić nierozerwalny monolit.
Największe kontrowersje budzi jednak projektowany w Planie Ogólnym Obszar Zabudowy Śródmiejskiej. Zamiast zwartego centrum, otrzymujemy strukturę przypominającą „ser szwajcarski”, w której faktyczne śródmieście jest pełne luk, a funkcje centralne zostają przeniesione na tzw. satelity śródmiejskie. Są to wyznaczone nowe centra usług, często niemal całkowicie pozbawione funkcji mieszkalnych (jak w przypadku osiedla Ustronie). Dochodzi do sytuacji kuriozalnych, w których obszary klasyfikowane jako zabudowa śródmiejska pojawiają się na południowych obrzeżach miasta, lokalizacyjnie bliżej Trablic niż rzeczywistego centrum Radomia. Taka decentralizacja w mieście o skali Radomia jest zaprzeczeniem zasad zrównoważonego rozwoju.
Proponowana wizja stoi w wyraźnej sprzeczności nie tylko ze zdrowym rozsądkiem i polską tradycją urbanistyczną, ale przede wszystkim z definicjami ustawowymi. Zgodnie z przepisami prawa i rozporządzeniami, śródmieście to obszar o najwyższym stopniu koncentracji usług i intensywności zabudowy, stanowiący centrum ogólnomiejskie. Tymczasem radomski projekt Planu Ogólnego zdaje się ignorować te wytyczne, tworząc sztuczne byty planistyczne bez realnego uzasadnienia funkcjonalnego. Skala tych rozbieżności wskazuje na pilną potrzebę ponownego przemyślenia koncepcji rozwoju miasta, tym razem w oparciu o prawdziwą partycypację społeczną i rzetelną wiedzę urbanistyczną, zamiast doraźnych decyzji.
-------------------------------------------------------
DEFINICJE
Ustawa Planowanie i Zagospodarowania Przestrzenne [1]
Art. 2. Ilekroć w ustawie jest mowa o: Pkt. 23) „obszarze zabudowy śródmiejskiej” — należy przez to rozumieć położony w mieście obszar zwartej, intensywnej zabudowy mieszkaniowej i usługowej
Warunki techniczne (...) budynki i ich usytuowanie [2]
§ 3. Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o: pkt.1) zabudowie śródmiejskiej - należy przez to rozumieć zgrupowanie intensywnej zabudowy na obszarze śródmieścia, określonej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, a w przypadku braku planu miejscowego w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy
-------------------------------------------------------
Radom na tle innych ośrodków: Analiza porównawcza modeli śródmiejskich
Analiza porównawcza miast o zbliżonym potencjale demograficznym prowadzi do wniosku, że koncepcja „satelitarnego śródmieścia” jest rozwiązaniem unikalnym w skali kraju, realizowanym niemal wyłącznie w Radomiu. Trudno zaakceptować ten urbanistyczny eksperyment, szczególnie w obliczu osłabionej lub wręcz fasadowej partycypacji społecznej. Miasta takie jak Kielce (180 tys.), Gliwice (171 tys.), Olsztyn (170 tys.), Częstochowa (200 tys.) czy Zielona Góra (140 tys.) opierają swój rozwój na zwartych, historycznie ukształtowanych obszarach zabudowy śródmiejskiej. Wyjątkiem jest Toruń (170 tys.), który posiada jeden obszar satelitarny, co jest jednak naturalną konsekwencją rozwoju średniowiecznego i współczesnego miasta po obu stronach Wisły. Z kolei w projekcie Planu Ogólnego Bielska-Białej (165 tys.) odnajdujemy śródmieście fragmentaryczne, ale pozbawione sztucznie kreowanych satelitów.
Brak analogicznych trendów w miastach średniej wielkości skłania do analizy największych polskich metropolii (powyżej 500 tys. mieszkańców). Nawet w tym przypadku Radom wypada specyficznie. Warszawa posiada wprawdzie rozciągnięte śródmieście z kilkoma obszarami satelitarnymi, jednak ich liczba w stosunku do skali miasta jest relatywnie mniejsza niż w projekcie radomskim. Wrocław (ok. 632 tys.) konsekwentnie utrzymuje zwarte śródmieście z systemem klinów zieleni, a Poznań (ok. 554 tys.) prezentuje strukturę fragmentaryczną, lecz bez wyznaczania odległych satelitów.
Szukając punktów odniesienia w grupie miast liczących 300 - 500 tysięcy mieszkańców, pewne podobieństwa do radomskiego projektu można odnaleźć jedynie w Gdańsku, gdzie występuje struktura fragmentaryczna z satelitami. Należy jednak podkreślić, że uwarunkowania geograficzne i historyczne obu miast są diametralnie różne. Model rozwoju Gdańska jest determinowany przez linię brzegową Zatoki Gdańskiej oraz ścisłą symbiozę w ramach aglomeracji Trójmiasta, co wymusza linearny, a nie koncentryczny układ urbanistyczny. Przenoszenie wzorców z portowej metropolii na grunt Radomia – miasta o zupełnie innej morfologii i dynamice – wydaje się metodą pozbawioną merytorycznego uzasadnienia i ignorującą lokalną specyfikę.
Śródmieście policentryczne i jego konsekwencje dla przyszłości Radomia
Radom od dwóch dekad zmaga się z systematycznym spadkiem liczby mieszkańców. Przyczyny tego zjawiska są złożone: od migracji zarobkowych, przez wyjazdy młodych ludzi na studia, aż po najsilniejszy trend – suburbanizację, czyli ucieczkę mieszkańców do gmin ościennych. Motywacją do przeprowadzki poza granice miasta jest nie tylko niższa cena metra kwadratowego nieruchomości czy chęć posiadania domu jednorodzinnego (co przy odpowiedniej polityce przestrzennej byłoby możliwe do zrealizowania w zewnętrznych dzielnicach Radomia), ale przede wszystkim poczucie realnego wpływu na rozwój lokalnej wspólnoty. W gminach ościennych mieszkańcy czują się podmiotem decyzji, podczas gdy w Radomiu partycypacja społeczna stała się procesem fasadowym. Przywrócenie autentycznego dialogu z mieszkańcami jest kluczowym narzędziem, które mogłoby powstrzymać dalszy odpływ kapitału ludzkiego. Analizy demograficzne przygotowane przez Miejską Pracownię Urbanistyczną na potrzeby polityki przestrzennej kreśliły trzy scenariusze: rozwój do poziomu 300 tys. mieszkańców, stagnację na poziomie 200 tys. oraz pesymistyczny wariant zakładający spadek do 100 tys. w dłuższej perspektywie. Dane z lat 2018–2025 potwierdzają, że to właśnie scenariusz pesymistyczny najlepiej oddaje rzeczywistość. Jeśli te trendy się utrzymają, w 2050 roku populacja Radomia spadnie do poziomu 150 tysięcy. W obliczu tak drastycznego kurczenia się miasta, koncepcja śródmieścia policentrycznego jest założeniem fundamentalnie błędnym. Zamiast konsolidować usługi i mieszkalnictwo w historycznych granicach miasta (z 1916 roku), model satelitarny doprowadzi do powstania 4–6 odizolowanych „miasteczek” rozproszonych na zbyt dużym obszarze. Taka dezintegracja tkanki miejskiej jedynie przyspieszy proces wyludniania: z poziomu 150 tys. w 2050 roku możemy błyskawicznie spaść do 100 tys. zaledwie dekadę później.
Czy taki jest cel planowania przestrzennego? „Rozwodnienie” funkcji miejskich na nadmiarowym obszarze nie tylko pogłębi degradację istniejącej zabudowy, ale przede wszystkim wygeneruje olbrzymi wzrost kosztów infrastruktury technicznej w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Obciążenie budżetu miasta przełoży się bezpośrednio na budżety domowe radomian (poprzez podatki i opłaty), co stanie się kolejnym impulsem do ucieczki do powiatu. Projektowane „satelitarne śródmieście” może w ten sposób wywołać efekt „czarnej dziury” – totalnej zapaści miejskiej w samym sercu dynamicznie rozwijającego się Powiatu Radomskiego. To bolesny paradoks, który wymaga natychmiastowej rewizji założeń planistycznych. Analizując współczesne trendy urbanistyczne, należy z całą stanowczością podkreślić, że model policentrycznego śródmieścia jest rozwiązaniem dedykowanym metropoliom powyżej 500 tysięcy mieszkańców. Może być on rozważany również w ośrodkach liczących powyżej 300 tysięcy osób, ale wyłącznie pod warunkiem posiadania realnej perspektywy szybkiego wzrostu demograficznego w stronę pół miliona obywateli. W przypadku Radomia – miasta, które już teraz znajduje się poniżej progu 200 tysięcy mieszkańców i mierzy się z tendencją spadkową – kopiowanie rozwiązań metropolitalnych jest błędem strategicznym. Próba implementacji policentryzmu w średniej wielkości, kurczącym się ośrodku, nie przyniesie efektu "nowoczesnej metropolii". Zamiast tego doprowadzi do rozmycia funkcji miejskich i osłabienia ich siły przyciągania. Dla miasta o skali Radomia jedyną drogą do utrzymania żywotności ekonomicznej i społecznej jest konsolidacja wokół jednego, silnego i gęstego centrum, a nie jego sztuczne rozczłonkowywanie na peryferyjne satelity.
-------------------------------------------------------
Warunki techniczne (...) budynki i ich usytuowanie [2]
§ 3. Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o: pkt.1) zabudowie śródmiejskiej - należy przez to rozumieć zgrupowanie intensywnej zabudowy na obszarze śródmieścia, określonej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, a w przypadku braku planu miejscowego w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy;
...
§ 13. [Naturalne oświetlenie pomieszczeń] Ust.1. Odległość budynku z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi od innych obiektów powinna umożliwiać naturalne oświetlenie tych pomieszczeń - co uznaje się za spełnione, jeżeli:
Pkt. 1) między ramionami kąta 60°, wyznaczonego w płaszczyźnie poziomej, z wierzchołkiem usytuowanym w wewnętrznym licu ściany na osi okna pomieszczenia przesłanianego, nie znajduje się przesłaniająca część tego samego budynku lub inny obiekt przesłaniający w odległości mniejszej niż:
a) wysokość przesłaniania - dla obiektów przesłaniających o wysokości do 35 m,
b) 35 m - dla obiektów przesłaniających o wysokości ponad 35 m,
...
4. Odległości, o których mowa w ust. 1 pkt 1, mogą być zmniejszone nie więcej niż o połowę w zabudowie śródmiejskiej.
...
§ 60. [Minimalny czas nasłonecznienia pomieszczeń]
1. Pomieszczenia przeznaczone do zbiorowego przebywania dzieci w żłobku, klubie dziecięcym, przedszkolu, innych formach opieki przedszkolnej oraz szkole, z wyjątkiem pracowni chemicznej, fizycznej i plastycznej, powinny mieć zapewniony czas nasłonecznienia wynoszący co najmniej 3 godziny w dniach równonocy w godzinach 8:00-16:00, natomiast pokoje mieszkalne - w godzinach 7:00-17:00.
2. W mieszkaniach wielopokojowych wymagania ust. 1 powinny być spełnione przynajmniej dla jednego pokoju.
3. W przypadku budynków zlokalizowanych w zabudowie śródmiejskiej dopuszcza się ograniczenie wymaganego czasu nasłonecznienia, określonego w ust. 1, do 1,5 godziny, a w odniesieniu do mieszkania jednopokojowego w takiej zabudowie nie określa się wymaganego czasu nasłonecznienia.
-------------------------------------------------------
![]() |
| PLAMA ŻÓŁTA - REALNE ŚRÓDMIEŚCIE M.RADOM LINIE - GRANICE ŚRÓDMIEŚCIA w LATACH wg RÓŻNYCH OPRACOWAŃ PLANISTYCZYCH M.RADOM PODKŁAD MAPA AI z GOOGLE MAPS i OPENSTREETMAP |
Podsumowanie i wnioski: Uwagi do projektu Planu Ogólnego Miasta Radomia ...
Biorąc pod uwagę przedstawioną analizę oraz ryzyka wynikające z proponowanych rozwiązań przestrzennych, kluczowe jest wprowadzenie następujących korekt w projekcie Planu Ogólnego, aby uchronić Radom przed postępującą dezintegracją tkanki miejskiej:
- Precyzyjna definicja stref planistycznych: Niezbędne jest jednoznaczne i poprawne zdefiniowanie pojęć: Śródmieścia, Dzielnicy Dworcowej oraz Centrum Miasta. Podział ten musi opierać się na faktycznych funkcjach terenów, a nie na doraźnym nazewnictwie, które wprowadza chaos pojęciowy i decyzyjny.
- Odejście od modelu satelitarnego: Należy zrezygnować z koncepcji „satelitów śródmiejskich”, które sztucznie rozpraszają potencjał miasta. Wyznaczenie Obszaru Śródmiejskiego powinno nastąpić w oparciu o realne, historyczne i funkcjonalne serce Radomia, co pozwoli na koncentrację inwestycji w miejscach tego wymagających.
- Dostosowanie Obszaru Zabudowy Śródmiejskiej do stanu faktycznego: Wyznaczenie stref zabudowy śródmiejskiej musi bazować na istniejącym zagospodarowaniu terenu, uwzględniając realne skupiska usług oraz intensywnego mieszkalnictwa. Projektowanie „śródmieścia” na terenach peryferyjnych jest sprzeczne z zasadą rentowności infrastruktury.
- Przyjęcie centrycznego modelu rozwoju: W obliczu postępującego trendu depopulacji (spadek liczby mieszkańców poniżej 200 tysięcy), jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest model miasta zwartego (centrycznego). Skupienie aktywności wewnątrz istniejącej struktury miejskiej pozwoli na optymalizację kosztów utrzymania miasta, poprawę jakości transportu publicznego i ochronę tożsamości urbanistycznej Radomia.
Dalsze procedowanie dokumentu w obecnym kształcie grozi utrwaleniem dysfunkcyjnego układu przestrzennego, który przez najbliższe dziesięciolecia będzie obciążeniem ekonomicznym i społecznym dla mieszkańców. Radom potrzebuje planowania opartego na rzeczywistości demograficznej i sprawdzonych wzorcach urbanistycznych, a nie na ryzykownych eksperymentach przestrzennych. Należy również zwrócić uwagę na istotny aspekt formalny, który może stać się naturalnym impulsem do naprawy obecnych błędów. Być może najlepszy moment na wprowadzenie niezbędnych korekt nastąpi tuż po uchwaleniu Planu Ogólnego. Z uwagi na rozszerzenie granic administracyjnych Radomia, które weszło w życie 1 stycznia 2026 roku, dokument ten w momencie przyjęcia stanie się de facto nieaktualny w zakresie zasięgu terytorialnego gminy. Ta formalna konieczność aktualizacji otwiera unikalną szansę na systemowe zredefiniowanie założeń planu, naprawienie niefortunnych zapisów o rozproszonym śródmieściu i przywrócenie miastu spójnej, centrycznej wizji rozwoju, opartej na nowych realiach przestrzennych.
BIBLIOGRAFIA:
[1] USTAWA z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym
[2] ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY 1 z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie
[3] REJESTRPLANOWOGOLNYCH.PL
WYGENEROWANE PRZY POMOCY NARZĘDZI AI: TREŚCI, OBRAZY, ANIMACJE i DŹWIĘKI ZOSTAŁY WYGENEROWANE SYNTETYCZNE, ZMODYFIKOWANE LUB/I ZMANIPULOWANE




